Na szczęscie z drugiej strony odeszła prośba spowodowana zwykłym brakiem opisywania piękna, słowem.
Niezrozumiałe wersy płynące z braku konkretów. To było jej bronią.
Staliśmy nad rybim torem, nieistniejących rzeczy i kanałem energii ze świata opisywanego przez mistyków.
Kilka kropel leczących rany i odeszliśmy nie patrząc sobie już nigdy później w oczy.
To zdarzenie było mi potrzebne żeby potem mieć pewność.
Kilka dni spędzonych na zbieraniu całego syfu,śmieci i kurzu umysłowego tylko po to, by potem ujrzeć jak wszystko zostaje skrystalizowane w piękny ideał.
Pod koniec byłem świadkiem gniewu, który miotał światłem po niebie dodając lwi ryk. Pokaz dający do zrozumienia że jego istnienie nabiera nowych doświadczeń i staje się jeszcze potężniejsze, nieustannie.
Nie miałem odwagi czy czekałem na odpowiedni moment?
Gdy w końcu nadszedł, poczułem wewnątrz implozję a w niej ulgę.
Obyś był mi sterem, którym będę decydował co się stanie.
Dla Ciebie natomiast, okażę dużo więcej cierpliwości.
Jesteś pierwszą do której to ja wyciągnąłem rękę jako pierwszy...bo wiem że mnie słuchasz








--
Your eyes forever glued to mine.
name erdal
would you like to visit mypage
[link]
how?
your comment for thanks..
see you later... by...
;*
--
'Cause I believe
in everything.
--
"I'll find you somewhere...
I'll keep on trying, until my dying day...
I just need to know whatever has happened,
the truth will free my soul..."
--
Cheers from Poland!
My STOCK ACCOUNT--
the one that is hated from the masses
--
Bruno Pantone Art Photography
RedLight Studio
Previous Page123Next Page